Kłopoty z kokonami

Jackob29
Posty: 63
Lokalizacja: Tarnów
Hoduję: Maxima

Re: Kłopoty z kokonami

Postautor: Jackob29 » 19 kwie 2019, 16:32

Edit: powyższe temperatury tyczą się Maximy
R E K L A M A
SlimOk
Posty: 196
Lokalizacja: Wlkp
Hoduję: Müller

Re: Kłopoty z kokonami

Postautor: SlimOk » 22 kwie 2019, 02:23

Muller

15 °C - 25 °C
25 dni - 15 dni

pozdrawiam
Przemoo
Posty: 2
Lokalizacja: Włocławek

Re: Kłopoty z kokonami

Postautor: Przemoo » 03 maja 2019, 22:47

Mam identyczny problem, zastanawiam się czy nie od ziemi bo ziemię mam taka sama co w kubkach legowych, i wydaje mi się ze jest za sucha
Jackob29
Posty: 63
Lokalizacja: Tarnów
Hoduję: Maxima

Re: Kłopoty z kokonami

Postautor: Jackob29 » 04 maja 2019, 13:10

Kupiliśmy 3000 kokonów Mullera miesiąc temu, z tego wykluło się około 500 kokonów i nie wiadomo dlaczego skoro właściciel zapewniał że u niego się wszystko ładnie wykluwa. Powodem mogła być podróż? Około 400km, 5 godzin?
SlimOk
Posty: 196
Lokalizacja: Wlkp
Hoduję: Müller

Re: Kłopoty z kokonami

Postautor: SlimOk » 05 maja 2019, 01:43

500 kokonow, w roznych inkubatorach czy wszystkie w czesci ? Przykladowo 20 inku i w 5 wszystkie martwe, czy w 20 inku i w kazdym po trochu ?

Czy k***a nie mozna znalesc kogos normalnego blizej? Wiem ze ludzie chca w chuja zrobic i brakuje na kazdym kroku, ale skoro zapierdalales 400 km to chyba do kogos zaufanego, kto nie zrobil by cie w chuja ? ? ? No nie wiem 100 km ?

Nawet gdybys cena sie sugerowal to czas, paliwo, na tak malej ilosci sie nie oplaca.

Czy w aucie bylo duszo? Napewno podczas jazdy, panowaly warunki komfortowe dla czlowieka, wiec dla slimaka raczej tez.

Paliles jakies fajki, ziola, cokoliwek w aucie przy zamknietych szybach?

... i najwazniejsze jak sie obchodziles z kokonami? Co zrobiles jako pierwsze? Ile dni mialy jak je dostales?
SlimOk
Posty: 196
Lokalizacja: Wlkp
Hoduję: Müller

Re: Kłopoty z kokonami

Postautor: SlimOk » 05 maja 2019, 01:45

SlimOk pisze:Edi! Ja piedziu, przezylem to samo, setki koknowu wypierdalalem, jakie to jest przykre i wkurwiajace.

Tez mi sie nie chcialy wylegac. Grzyba nie masz w kwasnym torfie. 3,5-4,5 ph, bez nawozow startowych, bo nie wszystkie sa ok.

Taki sam problem, robilem rozne torfy, wilgotnosci, ch**e muje, juz myslalem ze klatwe ktos rzucil xD

Przestalem zagladac codziennie tylko od wlozenia po jakis 2 tyg zagladam z ciekawosci i zamykam.

Jedyny problem jaki mam w tym roku, o dziwo, to ze na wieczko nie chca wlazic, ale domyslam sie ze chodzi o temp niska.

Znajdziemy przyczyne, nie magii w tym, ale czas goni.


Edit : Sory torf ofc nie 35-45, a nie 45-55
R E K L A M A
Jackob29
Posty: 63
Lokalizacja: Tarnów
Hoduję: Maxima

Re: Kłopoty z kokonami

Postautor: Jackob29 » 05 maja 2019, 12:19

SlimOk pisze:500 kokonow, w roznych inkubatorach czy wszystkie w czesci ? Przykladowo 20 inku i w 5 wszystkie martwe, czy w 20 inku i w kazdym po trochu ?

Czy k***a nie mozna znalesc kogos normalnego blizej? Wiem ze ludzie chca w chuja zrobic i brakuje na kazdym kroku, ale skoro zapierdalales 400 km to chyba do kogos zaufanego, kto nie zrobil by cie w chuja ? ? ? No nie wiem 100 km ?

Nawet gdybys cena sie sugerowal to czas, paliwo, na tak malej ilosci sie nie oplaca.

Czy w aucie bylo duszo? Napewno podczas jazdy, panowaly warunki komfortowe dla czlowieka, wiec dla slimaka raczej tez.

Paliles jakies fajki, ziola, cokoliwek w aucie przy zamknietych szybach?

... i najwazniejsze jak sie obchodziles z kokonami? Co zrobiles jako pierwsze? Ile dni mialy jak je dostales?



W różnych, bywało po 4-5 wykute na 20
Owszem zapierdalałem 400km ale nie specjalnie po to, po prostu było po drodze. I nie mowie że ten ktoś mnie zrobił w chuja bo sam się zaoferował że przywiezie już oseski na własną rękę.
Warunki w aucie były okej, palone nie było przy zamkniętym oknie.
Kokony były w 2 ostatnich dni, i od razu po dojechaniu były wstawione do budynku obok kokonów Maximy, więc i warunki miały odpowiednie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości