Nakład pracy w hodowli

0543
Posty: 542
Lokalizacja: Wielkopolska
Hoduję: Müller

Nakład pracy w hodowli

Postautor: 0543 » 03 sty 2018, 14:01

A ja zadam inne pytanie ile w tam roku trzeba było roboczogodzin aby wyhodować tonę ślimak ? Ktoś wie ktoś się pochwali? Ja tak jak będę miał mój tajny notes w rękach .
R E K L A M A
pogromcalvl4
Posty: 15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hoduję: Maxima

Re: Nakład pracy w hodowli

Postautor: pogromcalvl4 » 19 sty 2018, 19:35

Ja miałem miec maximy 10 ton.
Reprodukcja: już dokłądnie nie pamiętam, ale około 5h dziennie 1 osoba minimum. (wyciąganie jajec, szykowanie doniczek od nowa, dorabianie ziemi, mycie glutów, dawanie im paszy, układanie doniczek, wywalanie padniętych glutów, pilnowanie kuwet z jajcami i ich przecieranie)
Pod folią: zraszanie, dawanie paszy - niewiele z 10/15 minut, ale wywalanie ślimaków z kuwety pod folie, to już masakra jakaś jeżeli ślimaki nie chcą wam wejsc na górną pokrywe - mi długo to schodziło bo starałem sie delikatnie, ale można pewnie szybciej na odpierdziel. liczmy 10min do 45 min jedna kuweta, a najwiecej miałem chyba z 10 jednego dnia. (Można zrobić to też totalnie na odpierdziel wysypując je z ziemią, ale podobno tego nie wolno tak samo jak zostawiać ich z kuwetą, żeby same wyszły, ale czy to prawda to nie sprawdzałem).
Do prac pod folią należy zaliczyć wywalanie paśników z maluchami na park hodowlany. jest troche latania i nabijania kilometrów, więc godzinke śmiało można liczyć.
Park hodowlany: zraszanie + dawanie paszy minimum 4/5 godzin (zależy od etapu i ile paszy trzeba sypać) + czyszczenie paśników (dzieliłem pole na 3 częsci, jedna część to pare godzin (wkurzającej)roboty i tak codziennie jedna część)
Zbiory: Nie jadłem, nie spałem więc straciłem percepcje czasu. Ale tak z 6 osób to 2,5 tygodnia zapierdzielu w postaci zbierania. (tutaj trzeba liczyć, że z odpadami zakopanymi w ziemi, 1 i 2 klasą to tak ponad 6 ton zebrano, wiec tego nie nalezy liczyc na 10 ton)
Selekcja Jadłem, ale nadal nie spałem wiec to samo co wyżej. Ale tak 3 osoby tydzień czasu ze 4,5 tony.
Mycie: Ehhh szkoda gadać... lider kazał moczyc gąbeczką i wycierać sciereczka, a tego się nożykiem nie dało zeskrobać. 5 tygodni roboty całej "rodziny" (w cudzysłowiu, bo nie wiem, czy się przyznają do mnie po tym wszystkim)

Do tego wszystkiego dochodzą różne bonusy, takie jak: przygotowanie parku, zbijanie paśników, plewienie chwastów na polu, budowanie folii, stawianie płotów antyucieczkowych (dwa zabezpieczenia to minimum jak się mi teraz wydaje), jak rośliny kwitną to przycinanie roślin co trzy dni, łapanie uciekinierów. I pewnie wiele innych, których już nie kojarze.

Ogólnie podawałem czas dla jednej osoby, a jak było inaczej to pisałem dla ilu.
Roboty w ciul, i jak nie jesteś mistrzem zapierdzielu, albo nie masz armii dzieci, które możesz zagonić do roboty, to ciężki los.

Ogolnie nie wiem, jak się do ma do tego o co prosiłeś, czyli do 1 tony, ale mniej wiecej znasz pkt widzenia na 10 ton. Pzdr
pogromcalvl4
Posty: 15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hoduję: Maxima

Re: Nakład pracy w hodowli

Postautor: pogromcalvl4 » 20 sty 2018, 00:26

P.S. Musze jeszcze dodać, że jak jest napisane 2,5 tygodnia to od 7 do mroku wraz z sobota i niedziela.
rambo7
Posty: 151
Lokalizacja: Kielce
Hoduję: Maxima

Re: Nakład pracy w hodowli

Postautor: rambo7 » 21 sty 2018, 08:53

Az ciezko uwiezyc w to co napisales, krótko mówiąc zrobiles kawal dobrej nikomu nie potrzebnej roboty. Z opisu latwo stwierdzic kto Cie prowadzil. :D
Zastanawiajace jest po co ktos stosuje taka technike bezsensownej roboty po to zeby zajechac hodowce aby zrezygnowal po roku albo jeszcze w trakcie pierwszego sezonu???
SnailsHodowca
Posty: 211
Lokalizacja: Łodzkie
Hoduję: Müller

Re: Nakład pracy w hodowli

Postautor: SnailsHodowca » 21 sty 2018, 11:25

Nieprawdopodobne przyjacielu cóż żeś Ty uczynił :) jak przeczytalem caly Twoj opis prac to zrobilo mi sie troche szkoda. Nawet juz wiem skad sie wziął twój nik pogromcalvl4. Nie wiem czy nadal bedziesz hodowal slimaki po takiej nierównej walce, ale jesli tak to podjedź do mnie i zobaczysz sobie bardzo latwe rozwiazania ulatwiajace prace i zaoszczedzajace duuuzo czasu.
Pozdrawiam
0543
Posty: 542
Lokalizacja: Wielkopolska
Hoduję: Müller

Re: Nakład pracy w hodowli

Postautor: 0543 » 21 sty 2018, 13:42

Krytykować latwo A samemu się pochwalić to już ciężko
rambo7
Posty: 151
Lokalizacja: Kielce
Hoduję: Maxima

Re: Nakład pracy w hodowli

Postautor: rambo7 » 21 sty 2018, 14:31

Krytykowac? Nikt nikogo nie krytykuje z tego co widze to ty lubisz zaczepiac ludzi na tym forum i prowadzic postoburze. Nie widze takze powodu aby sie przechwalac na forum nie do tego to służy. Natomiast z chęcią pomogam osobą którzy sie odezwia na priv przyjadą obejrzą zawsze znajdzie sie rozwiazanie problemu.
borys
Posty: 137
Lokalizacja: wielkopolska
Hoduję: Müller

Re: Nakład pracy w hodowli

Postautor: borys » 21 sty 2018, 14:40

do SnailsHodowcy - może tu na forum podasz kilka przykładów usprawnień wtedy wszyscy skorzystamy (lub nie).
SnailsHodowca
Posty: 211
Lokalizacja: Łodzkie
Hoduję: Müller

Re: Nakład pracy w hodowli

Postautor: SnailsHodowca » 21 sty 2018, 14:50

Borys jestes z wielkopolski do nie masz daleko do mnie przyjeżdżaj ogladaj wszystko, mierz zapisuj rob co chcesz nie mam czasu opisywac wszystkiego z takim szczegolami jak instrukcja obsugi... Kazdy chce miec wszystko na tacy podane i pod nos podsuniete a pofatygowac sie i ruszyc pupe z domu nie ma komu... Ja nikomu nie odmowilem wizyty u siebie malo tego pisze oficjalnie na forum i kazdy moze przeczytac ze mozna u mnie wszystko zobaczyc na wlasne oczy.

Kolego 0543 nie wiem gdzie Ty sie chlopie krytyki doszukales nie mam zamiaru toczyc takich dyskusji.
R E K L A M A
pogromcalvl4
Posty: 15
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hoduję: Maxima

Re: Nakład pracy w hodowli

Postautor: pogromcalvl4 » 21 sty 2018, 19:42

Panowie/Panie tak samo nie wiem o co z tą krytyką chodzi, mam nadzieję, że nikt mojego posta tak nie odebrał.
Opisałem tylko swój nakład pracy jak poproszono.

Tak czułem Rambo, że niektóre rzeczy są bez sensu. Jednak jak to się mówi, mądry polak po szkodzie. Zgadzam sie z Twoimi wnioskami.

Snailshodowca wielkie dzięki za zaproszenie. Już się skontaktowałem z Twoją uczennicą, do której mam niedaleko, więc ona mi przekaże pośrednio Twoją wiedzę. Ogólnie bardzo miło z waszej strony, aż ciężko w to uwierzyć, że są tacy ludzie naprawdę :) Jestem człowiekiem, który się nie poddaje, więc hodowle bd kontynuował. Jak to się mówi, nie drzwiami to oknem, jak nie oknem to kominem. Po pierwszym poście chyba widać, że ciężko mnie zniechęcić :)

Pozdrawiam.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość